czwartek, 2 lipca 2015

Od Seeley do Klary

W zastanowieniu mieszałam łyżką w zupie. Dlaczego to coś chciałoby zabić Klarę? Czy to naprawdę był ten sam wilkołak, który ją przemienił? Co robił w lesie akademii? Dlaczego zniknął i gdzie jest teraz? "Za dużo pytań jak na pusty żołądek" pomyślałam i zaczęłam jeść ciepłą zupę. Od razu w moim umyśle pojaśniało, a od brzucha rozchodziło się przyjemne ciepło. Obie z Klarą pogrążyłyśmy się w myślach, gdy nagle z rozmachem otworzyły się drzwi na stołówkę. Popatrzyłam tam i zobaczyłam Brian'a i Alysson.
-Oho..-mruknęłam-Szkolna para celebrytów-uśmiechnęłam się do Klary. Od drzwi powiało chłodnym powietrzem, najwyraźniej drzwi wejściowe były otwarte. Nagle się wyprostowałam czując znajomy zapach.
-Seeley..?-usłyszałam Klarę, ale w ogóle nie zareagowałam-Źrenice ci się zmniejszyły..-mruknęła chyba bardziej do siebie niż do mnie. Bez słowa wstałam i wyszłam ze stołówki. Klara szybko dogoniła mnie na korytarzy zanim jeszcze doszłyśmy do recepcji. Stało tam dwóch chłopaków z torbami. Zmierzyłam ich od stóp do głowy.
-Kto to?-szepnęła Klara. Zerknęłam na nią.
-Wilkołaki-powiedziałam-Są nowi. Najwyraźniej dopiero przyjechali.
-Skąd wiesz, że to wilkołaki?
-Nos-lekko się uśmiechnęłam. Jeszcze raz dokładnie przyjrzałam się chłopakom i zawróciłam do stołówki po nieskończoną zupę. Jednej rzeczy byłam pewna co do nowych. To w lesie to nie był żaden z nich. Byli za młodzi, za mali na tak wielkie bydle, które zostawiło ślady. Usiadłyśmy ponownie na swoim miejscu.
-To nie oni. Tego możemy być pewne-powiedziałam biorąc łyżkę zupy do buzi. Klara pokiwała lekko głową. Wydawała się przygnębiona. Nie dziwiłam jej się. Skoro to nie byli nowi to coraz większe prawdopodobieństwo, że był to ten sam wilkołak, który ją przemienił. Westchnęłam i położyłam dłoń na jej ramieniu.
-Będzie dobrze, zobaczysz-uśmiechnęłam się-Nie jesteś sama..-nie wiedziałam czy te słowa w jakikolwiek sposób jej pomogą, ale wiedziałam, że gdy byłam w podobnej sytuacji potrzebowałam kogoś kto właśnie tak by mi powiedział. Ale mnie takiego kogoś zabrakło..

Klara?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz