- Jesteś nie możliwy. - szepnęłam mu do ucha.
- Przyzwyczaisz się kochanie - odparł i po chwili dodał. - Idź już spać.
- Dobra, dobra. - powiedziałam. Wtuliłam się bardziej w Brian'a. Było
nawet przyjemnie. Dziwne tylko dla mnie było to, że nie słyszałam bicia
serca mojego chłopaka. Alysson, ogarnij się! To wampir! Może nie biło od
chłopaka, ani trochę ciepła, ale mi to nie przeszkadzało. Po jakimś
czasie zasnęłam.
****
W pewnej chwili usłyszałam jak ktoś otwiera drzwi do pokoju. Usłyszałam
znajomy, cichy śmiech i ktoś wyszedł z pokoju. Parę sekund później
otworzyłam oczy. Już na pewno, ponownie nie zasnę. Spojrzałam na swojego
kochanego chłopaka, który smacznie sobie spał. Jaki on jest słodki, jak
śpi! Po dziesięciu minutach obudził się też Brian.
- Hej słońce - powiedziałam na powitanie.
- Hej, Al. Jak długo spaliśmy? - zapytał, przecierając oczy.
- Jakieś trzy godziny. - odpowiedziałam - Nie długo kolacja.
( Brian ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz