środa, 1 lipca 2015

Od Brian'a do Alysson

- Fajnie się spało. - stwierdziłem. - A jak tobie?
- Mi też. Jesteś słodki jak śpisz. - powiedziała.
- Kochanie. - zacząłem z urażona miną. - Ja zawsze jestem słodki. - uśmiechnęła się. - Ty też jesteś śliczna jak śpisz.
- A kiedy mnie widziałeś? - zapytała. - Przecież ja się pierwsza obudziłam.
- Nie mogłem zasnąć, więc patrzyłem na najpiękniejszą istotę we Wszechświecie. - skomplementowałem swoją dziewczyną. - Idziemy na kolację?
- Tak.

............................................................................................................................................


Gdy wyszliśmy z pokoju, uczniowie, którzy nas mijali, kierowali w naszą stronę dziwne uśmiechy. Zdziwiło mnie to trochę, ponieważ nawet wczoraj się tak nie zachowywali.
- Brian? - zaczęła mówić cicho Alysson. - Wszyscy się na na gapią.
- Mówiłem, że urodziłem się celebrytą. - powiedziałem z uśmiechem.
Prawdziwy horror rozpoczął się dopiero, gdy weszliśmy do jadalni.

Alysson?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz