Czyżby Brian'owi przeszkadzała moja wilcza forma? Trąciłam go nosem,
lekko w lewy policzek. Wstałam i zmieniłam się z powrotem w człowieka.
- Będę chodziła w ludzkiej formie. - odpowiedziałam na jego pytanie.
- To fajnie. - powiedział. W mgnieniu oka, chłopak gdzieś zniknął. Jak
ja nienawidzę tej ich szybkości. Po chwili wampir, złapał mnie w pasie
od tyłu i pocałował w policzek.
- Nie lubię twojej nadprzyrodzonej szybkości. - ogłosiłam.
- Musisz się do niej przyzwyczaić. - ogłosił.
- Ok, ale teraz idziemy się przejść. - poinformowałam go i uwolniłam się
z jego uścisku. Brian westchnął i poszedł za mną. Trzymając się za ręce
szliśmy rozmawiając. - Brian?
- Słucham kochanie.
- Czy twój ojciec wie o nas? - spytałam.
( Brian? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz