piątek, 3 lipca 2015

Od Sebastiana do Tatiany

Szukałem natchnienia, a raczej miejsca gdzie miło byłoby mi szkicować projekt nowego wynalazku. Chciałem go udoskonalić, nie mógł przecież pozostać taki... pusty. U mnie w pokoju zaczęło mi się nudzić. Wstałem i zabrałem notatnik. Nie znałem dokładnie całej akademii dlatego udałem się w dobrze znane mi miejsce. Pokój wspólny wszystkich ras...
Usiadłem przy stole i zacząłem szkicować. Brakowało mi tego czegoś. Jakbym ja sam był nie pełny
-Co szkicujesz?-usłyszałem głos
-Nic poważnego. Aktualnie bardziej myślę czy nie brakuje czegoś we mnie samym. Zrobił się ze mnie pokręcony i dziwny filozof.
-Rację w tym masz.
-Jestem Sebastian, miło poznać
-Tatiana-przedstawiła się

Tatiana?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz