Szukałem natchnienia, a raczej miejsca gdzie miło byłoby mi szkicować
projekt nowego wynalazku. Chciałem go udoskonalić, nie mógł przecież
pozostać taki... pusty. U mnie w pokoju zaczęło mi się nudzić. Wstałem i
zabrałem notatnik. Nie znałem dokładnie całej akademii dlatego udałem
się w dobrze znane mi miejsce. Pokój wspólny wszystkich ras...
Usiadłem przy stole i zacząłem szkicować. Brakowało mi tego czegoś. Jakbym ja sam był nie pełny
-Co szkicujesz?-usłyszałem głos
-Nic poważnego. Aktualnie bardziej myślę czy nie brakuje czegoś we mnie samym. Zrobił się ze mnie pokręcony i dziwny filozof.
-Rację w tym masz.
-Jestem Sebastian, miło poznać
-Tatiana-przedstawiła się
Tatiana?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz