-Jadłem już, ale może by iść gdzieś. Jest wieczór więc zaproponuję herbatę.
-Tak, lepiej na wieczór nie pić kawy
-A, noc. B, czyli się zgadzasz?-uniosłem brew
-No dobrze- uśmiechnęła się- To gdzie idziemy?
-Jest taka jedna kawiarnia. Ulica dalej. Idealizmy?-uśmiechnąłem się
-Oczywiście! Prowadź!- pokonaliśmy drogę i już byliśmy w kawiarni.
-Co zamawiamy?
-Ja zieloną herbatę i jakieś ciastka na osłodę. Zjemy, a ty jaki napój? Hm
Marcy?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz