Biegłam jak szalona. Łapami odbijałam się od ziemi.Wspaniałe uczucie
wiatru w sierści i piękna pogoda. Gdzieś między drzewami dostrzegłam
ruch. Podbiegłam bliżej na ukos, ale tak by mnie nie usłyszano. W biegu
zmieniłam się w moją postać człowieka. Dziewczynę w luźnej czarno-białej
sukience do kolan. Zalradłam się bliżej i znów zmieniłam. Człowiek. Na
takiego wyglądało. Silny powiew wiatru ruszył mną w przód. Wyszłam i
spojrzałam się w stronę postaci. Wrknęłam i machnęłam łapą. Zmieniłam
się w dziewczynę.
- Bać sie mnie?
<Ktoś?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz