Stanęłam przed dziewczyną zastępując jej drogę.
-Posłuchaj-westchnęłam i zaczęłam cicho-Nie wiem co się działo w twoim życiu. Nie wiem jaka jest twoja historia. Nie wiem o tobie praktycznie nic. Ale wiem, że podejrzewasz kto to mógł być. I coś mi podpowiada, że wcale nie miał przyjaznych zamiarów. Więc cokolwiek zdecydujesz nie zostawię cię z tym samej, nawet jeśli być tego chciała. Za dużo razy popełniłam ten błąd-popatrzyłam jej w oczy. Klara nie bardzo wiedziała co odpowiedzieć. Widziałam to w jej oczach. Pokręciłam głową i podeszłam do lady zastanawiając się co wziąć do jedzenia.
Usiadłyśmy w kącie, żebyśmy mogły w spokoju porozmawiać. Zamieszałam łyżką w zupie.
-Podsumujmy najpierw to co wiemy-mruknęłam wpatrując się w miskę. Czułam na sobie spojrzenie Klary-Po pierwsze. W lesie jest wilkołak i to nie jest nikt z akademii. Po drugie. Najprawdopodobniej poluje na ciebie-zerknęłam na dziewczynę mając nadzieje, że zaprzeczy. Ona jednak milczała-Po trzecie. Jest ogromny. We wcięcia w drzewie mieściły się moje palce, więc musi być naprawdę spory.. Wiemy coś jeszcze?-spojrzałam na Klarę.
Klara?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz