- Urodziłam się w Houston. Miałam wiele znajomych w tym brązowooką
blondynkę o imieniu Rozalie. Była naprawdę świetna. Czasami tęsknię za
nią.
- A może coś więcej? - spytał. - To niewiele mi mówi.
- No chodziłam do szkoły w moim rodzinnym mieście. Kiedy miałam
piętnastkę... Dopiero wtedy dowiedziałam się, że jestem łowcą. Rodzice
nic mi wcześniej nie mówili. Nadal mam im to troche za złe bo musiałam
zostawić rodzinę i znajomych.
- Życie bywa różne - powiedział.
- To chyba najmądrzejsza rzecz jaką usłyszałam od Ciebie dotychczas - zaśmiałam się. - Chesz się przejechać na Zentorno?
Christopher ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz