-E tam, może po drodze nas ktoś zgarnie. W sumie wolę wszystko oprócz tej akademii- zaśmiałam się- Momentami wolałoby się być gdzie indziej
-Racja, ale ten las już nie będzie taki sam, zanim tu weszłyśmy był spokojny
-A zostawimy tonę patologi?-zaśmiałyśmy się razem.
-No i możemy tutaj normalnie porozmawiać
-Da się tak?- spytała
-Przy nas to chyba wątpliwe- uśmiechałam się tylko- Mam pewną propozycję...
-Jaką?
-Pogramy w szczerość?-spytałam
Seeley? Wybacz, że krótko
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz