- Właśnie miałam pytać jaką postać przybierasz. - powiedziałam pewnym tonem. - Więc chodźmy.
- Gdzie biegniemy? - zapytał chłopak, który znowu przybrał ludzką postać.
- Słabo znam te tereny. Może ty coś wymyśl.
- Więc za mną - krzykną Johnny.
Johnny?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz