wtorek, 5 maja 2015

Od Carrie

Kolejny nudny dzień przez który musiałam przebrnąć.
-Co taka smutna?- zapytał znajomy głos.
-Brian, zostaw mnie w spokoju- warknęłam cicho.
-Co ty taka zła?- zapytał z miną niewinnego.
-Ach... Nic- odeszłam od niego zostawiając go w tyle.
Doszłam do swojego pokoju po czym rzuciłam się na swoje łóżko.
-Umieram- powiedziałam do siebie.
-Wszystko ok- usłyszałam Selene.
-Nie- odpowiedziałam szczerze.
-Mówiłam ci, to przez tą krew w lodówce. Na pewno tam coś dodali...
Uśmiechnęłam się na jej wypowiedź.
-Nie sądzę- usiadłam na brzegu łóżka - Gdzie Alysson?
-Nie wiem a nawet gdybym to nie obchodzi mnie to...
-Cała ty...
Nagle rozległo się pukanie do drzwi...

<Ktoś?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz